piątek, 6 stycznia 2012

Marcin Szerenos - Po"d"stęp

Są książki, które przemykają miedzy palcami, by pozostać zapomniane nim jeszcze zostaną przeczytane do końca. Są też takie których nie rozumie się nigdy, a sam autor nie ma czasem zielonego pojęcia „co miał na myśli”. Te pierwsze to typowo rozrywkowa papka, na którą w sumie to szkoda nawet pieniędzy wydawać, bo po przeczytaniu lecą od razu na allegro. Te drugie też lecą lądują na allegro, gdy wnerwiony czytelnik poczuje się nabity przez autora w butelkę, albo zwyczajnie za głupi by pojąc o co mu chodziło.

Na szczęście są też książki z szarej strefy pomiędzy, które dają się czytać bez zasypiania, torsji, czy też myśli samobójczych. Książka Marcina Szernosa „Podstęp”, należy właśnie do tej kategorii, książek które nie są ani za głupie, ani zbyt przemądrzałe. Ale czy w sam raz? Przekonajmy się.