czwartek, 30 czerwca 2011

Faktycznie lepsze, jest wrogiem dobrego

Właśnie sobie uświadomiłem, jak brzydki jest mój blog autorski, w porównaniu do, także mojego bloga, o pisarstwie www.bewriter.eu.  Ten blog (który właśnie czytacie) to tylko zmodyfikowany przeze mnie szablon standardowy (z dorobionym banerem), a BeWriter zaprojektował i wykonał mój serdeczny przyjaciel, który zawodowo zajmuje się budowaniem stron i reklamą w internecie. 
Jednakże pewien niedosyt się rodzi i muszę coś z tym zrobić bo inaczej moja wrodzona lekka nerwica natręctw będzie mnie męczyła, aż zamęczy. Może coś poradzicie? Porównajcie oba blogi, powiedzcie czy faktycznie jest tak drastycznie kiepsko z moim blogiem autorskim? Co byście zmienili?

niedziela, 19 czerwca 2011

Złocista apokalipsa - opowiadanie

Poczta Polska zawsze działa świetnie, a zwłaszcza wtedy, gdy nie potrzeba. Niezwłocznie dostarczy pozew, terminowo otrzymasz ponaglenie od komornika, niespodziewanie przyjdzie list od kochanki, w którym zawiadamia, że jest w ciąży. Natomiast gdy zależy ci, by doszła badziewna kartka na imieniny teściowej, bo przecież nie będziesz się pchał osobiście w paszczę lwa, to okazuje się, że trasa listonosza przebiegała akurat przez Trójkąt Bermudzki i nikt nie widział, nikt nie słyszał, amba zjadła. Oczywiście przykro im i w ogóle, ale to ty otrzymujesz od „mamusi” ostry słowotok wyzwisk, to już lepiej dostać w ryj od kibola, a potem śpisz przez kilka nocy na kanapie, bo żona ma traumę.